Serwis prawny
www.e-adwokat.eu
 Menu
:: Serwis prawny - strona główna
:: Polskie sądy
:: Umiejscownie zagranicznych aktów stanu cywilnego
:: Ustalenie stanu sprawy karnej
:: List żelazny
:: Legalizacja dokumentów
:: Polskie obywatelstwo

:: katalog prawniczy



 Polecamy
:: Rozwód czy separacja
:: Alimenty
:: Prawo karne
:: Kancelaria Adwokacka w Warszawie


Poradnik prawny

Umiejscownie zagranicznych aktów stanu cywilnego

DEFINICJA: Umiejscowienie (inaczej transkrypcja) zagranicznego aktu stanu cywilnego oznacza wpisanie aktu stanu cywilnego (czyli aktu urodzenia, zgonu lub małżeństwa) do polskich ksiąg stanu cywilnego.

CEL UMIEJSCOWIENIA: Umiejscowienia zagranicznego aktu stanu cywilnego najczęściej dokonuje się w przypadku postępowań sądowych (np. o spadek, o rozwód, o uznanie zagranicznego orzeczenia sądowego) oraz administracyjnych (np. o poświadczenie obywatelstwa polskiego.

OSOBY UPRAWNIONE: Zagraniczny akt stanu cywilnego może być zostać umiejscowiony na wniosek osoby, której akt dotyczy, jej wstępnego, zstępnego, rodzeństwa, małżonka, pełnomocnika lub osoby, która wykaże interes prawny.

PROCEDURA: Umiejscowienie aktu stanu cywilnego składa się z kilku etapów:

  1. Uzyskanie odpisu aktu stanu cywilnego zagranicą.
  2. Legalizacja zagranicznego aktu stanu cywilnego przez konsula polskiego za granicą albo uzyskanie pieczęci apostille (chociaż to nie zawsze jest wymagane)
  3. Przygotowanie tłumaczenia przysięgłego zagranicznego aktu stanu cywilnego prze tłumacza przysięgłego w Polsce.
  4. Złożenie odpowiedniego wniosku do Urzędu Stanu Cywilnego wraz z dowodem opłaty skarbowej
  5. Sporządzenie przez polski Urząd Stanu Cywilnego polskiego aktu stanu cywilnego sporządzonego na podstawie zagranicznego aktu stanu cywilnego.
  6. Wydanie skróconych odpisów polskiego aktu stanu cywilnego (odpisy zupełne można zamówić za osobną opłatą).

KOSZTY: Od umiejscowienia aktu cywilnego pobierana jest opłata skarbowa w wysokości 50 PLN. Inne koszty to koszty tłumaczeń przysięgłych oraz koszty ewentualnego wynajęcia pełnomocnika w postępowaniu przed polski urzędem stanu cywilnego.

CZAS TRWANIA PROCEDURY: W zasadzie sprawy umiejscawiania aktów stanu cywilnego załatwiane są na bieżąco i już w ciągu 1-2 miesięcy można otrzymać odpisy z umiejscowionego aktu stanu cywilnego.

WŁAŚCIWOŚĆ: W zakresie osób zamieszkałych za granicą kwestię tę reguluje art. 15 prawa o aktach stanu cywilnego z dnia 29 września 1986 r.

Art. 15. Jeżeli osoba żądająca dokonania czynności przez urząd stanu cywilnego nie ma w kraju miejsca zamieszkania, właściwość miejscową w sprawach rejestracji stanu cywilnego ustala się na podstawie ostatniego miejsca zamieszkania tej osoby w kraju. W razie braku takiej podstawy lub jeżeli wnioskodawcą jest konsul, czynności tych dokonuje się w urzędzie stanu cywilnego właściwym dla dzielnicy Śródmieście miasta stołecznego Warszawy.
W praktyce chodzi tu o Urząd Stanu Cywilnego m.st. Warszawy przy ul. Jezuicka 1/3, w Warszawie, kod pocztowy 00-281..

PODSTAWA PRAWNA: Podstawę prawną stanowi art. 73 prawa o aktach stanu cywilnego z dnia 29 września 1986 r. :

    Art. 73.
  1. Akt stanu cywilnego sporządzony za granicą może być wpisany do polskich ksiąg stanu cywilnego na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu.
  2. Wpisanie wzmianki dodatkowej lub zamieszczenie przypisku w akcie stanu cywilnego na podstawie orzeczenia organu państwa obcego w sprawie niemajątkowej należącej w Polsce do drogi sądowej może nastąpić, jeżeli orzeczenie to zostało uznane przez sąd polski, chyba że umowa międzynarodowa stanowi inaczej.
  3. Na podstawie aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą wpisuje się z urzędu wzmianki dodatkowe lub zamieszcza przypiski w akcie stanu cywilnego sporządzonym w polskich księgach stanu cywilnego, jeżeli odpis zagranicznego aktu stanu cywilnego przesłano do kraju w wykonaniu umowy międzynarodowej przewidującej wzajemną wymianę aktów stanu cywilnego.
  4. Kierownik urzędu stanu cywilnego może wpisać wzmiankę dodatkową lub zamieścić przypisek na podstawie innego dokumentu pochodzącego od organu państwa obcego, a niewymagającego uznania.

ORZECZNICTWO: W związku z obowiązywaniem art. art. 73 prawa o aktach stanu cywilnego zapadło kilka interesujących orzeczeń

  1. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 31 marca 2005 r. w Gdańsku (II SA/Gd 1826/03)
  2. Postanowienie z dnia 8 sierpnia 2003 r. Sądu Najwyższego (V CK 6/02)
  3. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (do 2003.12.31) w Warszawie z dnia 18 lipca 2001 r. (V SA 493/01)
  4. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2000 r. (III CKN 260/00)

Wyrok
z dnia 31 marca 2005 r.
wojewódzki sąd administracyjny w Gdańsku

II SA/Gd 1826/03
1. W zakresie postępowania określonym w art. 73 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. Nr 36, poz. 180 ze zm.) nie mieści się rozstrzygnięcie o brzmieniu nazwisk podlegających wpisaniu.
2. Przy wydawaniu decyzji w przedmiocie wpisania zagranicznego aktu stanu cywilnego do polskich ksiąg stanu cywilnego nie ma zastosowania § 4 ust. 2 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 26 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad sporządzania aktów stanu cywilnego, sposobu prowadzenia ksiąg stanu cywilnego, ich kontroli, przechowywania i zabezpieczenia oraz wzorów aktów stanu cywilnego, ich odpisów, zaświadczeń i protokołów (Dz. U. Nr 136, poz. 884 ze zm.).
ONSAiWSA 2006/1/24, ZNSA 2005/2-3
Pkt 2 tezy nieaktualny
164122
Dz.U.04.161.1688: art. 73
Dz.U.98.136.884: § 4
Sędzia WSA: Arkadiusz Despot-Mładanowicz.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał zasadność skargi Beaty S. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 5 grudnia 2003 r. w przedmiocie wpisania sporządzonego za granicą aktu małżeństwa do polskich ksiąg stanu cywilnego i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) uchylił zaskarżoną decyzję, a także - zgodnie z art. 152 powyższej ustawy - orzekł, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana, a ponadto na podstawie art. 200 tej ustawy zasądził od Wojewody Pomorskiego na rzecz Beaty S. pięćdziesiąt złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w R. decyzją z dnia 10 października 2003 r. na podstawie art. 73 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1986 r.
- Prawo o aktach stanu cywilnego orzekł o wpisaniu do księgi małżeństw aktu małżeństwa sporządzonego przez Urząd Stanu Cywilnego w Bremerhaven, dotyczącego związku małżeńskiego zawartego w dniu 19 sierpnia 1993 r. przez Beatę K. i obywatela niemieckiego Ireneusa Macieja S. (S-ki). Opisując treść aktu podlegającego wpisaniu organ m.in. dokonał zapisu, że kobieta po zawarciu małżeństwa będzie nosiła nazwisko S-ka.
Beata S. domagała się skorygowania jej nazwiska przez wpisanie nazwiska "S-ki", gdyż takie nazwisko przyjęła zawierając związek małżeński. Wojewoda Pomorski decyzją z dnia 5 grudnia 2003 r. utrzymał w mocy powyższą decyzję. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podał, że w niniejszej sprawie zastosowanie ma § 4 ust. 2 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 26 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad sporządzania aktów stanu cywilnego, sposobu prowadzenia ksiąg stanu cywilnego, ich kontroli, przechowywania i zabezpieczenia oraz wzorów aktów stanu cywilnego, ich odpisów, zaświadczeń i protokołów (Dz. U. Nr 136, poz. 884). Organ II instancji wskazał, że przepis ten stanowi, iż nazwiska zakończone na -ski, -cki, -dzki kierownik urzędu stanu cywilnego wpisuje do aktu stanu cywilnego z zachowaniem rodzaju żeńskiego lub męskiego w zależności od tego, czy nazwisko dotyczy kobiety, czy mężczyzny.
Przepis ten stosuje się również przy wpisywaniu zagranicznych aktów stanu cywilnego dotyczących obywateli polskich do polskich ksiąg stanu cywilnego. W związku z tym, że Beata S. zawarła związek małżeński w urzędzie stanu cywilnego w Niemczech, stosownie do zasad prawa niemieckiego w sporządzonym akcie stanu cywilnego wpisano nazwisko kobiety zgodnie z obowiązującą w Niemczech normą ortograficzną. Jednakże w przypadku wpisania zagranicznego aktu do polskich ksiąg na podstawie art. 73 Prawa o aktach stanu cywilnego pisownia nazwiska małżonki, które będzie ona nosić po zawarciu małżeństwa, powinna być zgodna z brzmieniem § 4 powołanego wyżej rozporządzenia, jeśli sprawa dotyczy obywatelki polskiej. Wobec tego organ odwoławczy uznał, że zgodnie z prawem polskim strona nosi nazwisko "S-ka" i brak jest podstaw prawnych, aby nosiła nazwisko "S-ki".
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego Beata S. podała, że wychodząc za obywatela Niemiec przyjęła jego nazwisko S-ki, zgodnie z prawem niemieckim. (...) Na nazwisko "S-ki" został jej wydany również paszport w Konsulacie Generalnym w Hamburgu, który miała przez 10 lat. Wszystkie dokumenty wydane w Niemczech ma na nazwisko "S-ki" i nie może zmieniać nazwiska na "S-ka", ponieważ dla urzędników niemieckich będzie zupełnie inną osobą.
Wojewoda Pomorski w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Stosownie do art. 97 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271 ze zm.) sprawy, w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 1 stycznia 2004 r. i postępowanie nie zostało zakończone, podlegają rozpoznaniu przez właściwe wojewódzkie sądy administracyjne na podstawie przepisów ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
W dniu 1 lutego 2005 r. skarżąca złożyła wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, organ zaś w terminie czternastu dni od zawiadomienia o złożeniu tego wniosku nie zażądał przeprowadzenia rozprawy, co uzasadniało rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym (art. 119 pkt 2 P.p.s.a.).

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna. Stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) sąd, rozstrzygając w granicach danej sprawy, nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Na wstępie należy zaznaczyć, że przedmiotem postępowania w niniejszej sprawie jest wpisanie aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą do polskich ksiąg stanu cywilnego. W takim przedmiocie bowiem został złożony wniosek i tego przedmiotu dotyczy decyzja organu I instancji. Zgodnie z art. 73 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. Nr 36, poz. 180 ze zm.) akt stanu cywilnego sporządzony za granicą może być wpisany do polskich ksiąg stanu cywilnego na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu.
Przepis ten zatem reguluje transkrypcję aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą. W postępowaniu, określonym wskazanym przepisem kierownik urzędu stanu cywilnego bada, czy złożony wypis aktu stanu cywilnego jest w świetle przepisów obcego prawa aktem stanu cywilnego. Transkrybowany bowiem może być tylko wypis, który powinien być wydany przez organ powołany do wydawania odpisów z aktów stanu cywilnego i mieć w państwie jego wystawienia moc dokumentu publicznego.
Wobec powyższego w postępowaniu administracyjnym kierownik urzędu stanu cywilnego ustala, czy przedstawiony dokument ma charakter aktu stanu cywilnego, i rozstrzyga decyzją o wpisaniu go do polskich ksiąg stanu cywilnego. Taka decyzja stanowi podstawę do sporządzenia polskiego aktu stanu cywilnego. W wyniku transkrypcji bowiem powstaje polski akt stanu cywilnego, który nie różni się pod względem formy, mocy dowodowej oraz zasad korekty od aktów rejestrujących zdarzenia krajowe.
Jak wynika z powyższego, należy rozróżnić decyzję o wpisaniu zagranicznego aktu stanu cywilnego od następującego po jej wydaniu sporządzenia aktu transkrybowanego. Stosownie bowiem do treści art. 7 ust. 1 cytowanej ustawy z dnia 29 września 1986 r. czynności z zakresu rejestracji stanu cywilnego dokonuje się w formie aktu stanu cywilnego, decyzji, postanowień w sprawach określonych w art. 24, 25 i 89, chyba że z przepisów ustawy wynika inna forma załatwienia sprawy. Wobec tego kierownik urzędu stanu cywilnego, rozstrzygając w przedmiocie transkrypcji aktu sporządzonego za granicą, rozstrzyga o wpisaniu tego aktu w formie decyzji. Następnie, po pozytywnym rozstrzygnięciu co do możliwości dokonania transkrypcji, kierownik sporządza polski akt stanu cywilnego, a zatem działa w formie aktu stanu cywilnego.
Mając powyższe na względzie należy stwierdzić, że w zakresie postępowania określonym w art. 73 ust. 1 cytowanej ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego nie mieści się rozstrzyganie o brzmieniu nazwisk podlegających wpisaniu. Kierownik urzędu stanu cywilnego, wydając decyzję o wpisaniu aktu zagranicznego, w decyzji opisuje akt podlegający transkrypcji, a więc przytacza jego treść. Wobec tego w decyzji dotyczącej wpisania zagranicznego aktu stanu cywilnego nie można podać innej treści aktu niż treść wynikająca wprost z dokumentu zagranicznego.
W niniejszej sprawie w akcie zagranicznym nazwisko skarżącej, po zawarciu związku małżeńskiego, zostało określone jako "S-ki". Wobec tego kierownik urzędu stanu cywilnego, wydając decyzję o wpisaniu tego aktu do polskich ksiąg stanu cywilnego, nie mógł podać, że w treści aktu zagranicznego figuruje nazwisko "S-ka" jako nazwisko noszone przez skarżącą po zawarciu małżeństwa. Takiej treści bowiem nie zawiera niemiecki akt stanu cywilnego.
Kierownik urzędu stanu cywilnego na podstawie art. 73 ust. 1 cytowanej ustawy może rozstrzygać wyłącznie o wpisaniu bądź odmowie wpisania zagranicznego aktu stanu cywilnego do polskich ksiąg stanu cywilnego, nie może zaś ingerować w treść zagranicznego aktu stanu cywilnego przez przytaczanie w decyzji treści nieistniejących w akcie podlegającym transkrypcji.
Przy podejmowaniu decyzji w przedmiocie wpisania zagranicznego aktu stanu cywilnego do polskich ksiąg stanu cywilnego nie ma zastosowania § 4 ust. 2 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 26 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad sporządzania aktów stanu cywilnego, sposobu prowadzenia ksiąg stanu cywilnego, ich kontroli, przechowywania i zabezpieczenia oraz wzorów aktów stanu cywilnego, ich odpisów, zaświadczeń i protokołów (Dz. U. Nr 136, poz. 884 ze zm.). Przepisy tego rozporządzenia bowiem regulują zasady sporządzania aktów stanu cywilnego, prowadzenia i kontroli ksiąg stanu cywilnego. Przepisy te nie odnoszą się natomiast do kwestii rozstrzygania w przedmiocie samego wpisania aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą do polskich ksiąg stanu cywilnego. Jak wyżej wskazano, sporządzenie aktu stanu cywilnego w wyniku pozytywnej decyzji w przedmiocie wpisania aktu zagranicznego jest czynnością następczą i do niej odnoszą się przepisy powołanego rozporządzenia.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że Sąd nie przesądza w mniejszej sprawie, czy przepis § 4 ust. 2 i 4 cytowanego rozporządzenia powinien mieć zastosowanie przy sporządzaniu aktu transkrybowanego w polskich księgach stanu cywilnego. Zagadnienie to wykracza poza przedmiot niniejszej sprawy. Kwestia prawidłowości samego wpisu podlega ocenie w trybie art. 31 Prawa o aktach stanu cywilnego, a więc w drodze sprostowania w razie błędnego lub nieścisłego zredagowania aktu stanu cywilnego, w postępowaniu przed sądem powszechnym w trybie nieprocesowym (art. 33 Prawa o aktach stanu cywilnego).
Wobec powyższego należy stwierdzić, że organ II instancji nieprawidłowo określił, że rozpatruje odwołanie od decyzji orzekającej o wpisaniu do aktu małżeństwa nazwiska kobiety noszonego po zawarciu małżeństwa. Sprawa bowiem dotyczy nie wpisania nazwiska kobiety do aktu małżeństwa, lecz wpisania aktu małżeństwa sporządzonego za granicą do polskich ksiąg stanu cywilnego. Skutkiem pozytywnej decyzji o wpisaniu jest sporządzenie polskiego aktu stanu cywilnego (aktu transkrybowanego) rejestrującego małżeństwo. Rejestracji takiej dokonuje się w formie aktu małżeństwa (art. 2 Prawa o aktach stanu cywilnego).
A zatem, w ocenie Sądu, zaskarżona decyzja doprowadziła do naruszenia art. 73 ust. 1 ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego, które miało wpływ na wynik sprawy. W konsekwencji organ odwoławczy nie wyjaśnił żądania skarżącej, tj. czy kwestionuje ona decyzję o wpisaniu aktu małżeństwa sporządzonego w Niemczech, czy też domaga się sprostowania aktu stanu cywilnego powstałego w wyniku transkrypcji. Kwestia ta powinna zostać wyjaśniona w pierwszej kolejności, ma bowiem zasadnicze znaczenie dla dalszego postępowania. Ponownie rozpatrując sprawę, organ odwoławczy w pierwszej kolejności ustali rzeczywiste żądanie skarżącej, co będzie decydowało o dalszym postępowaniu w sprawie. Mając powyższe na względzie, Sąd na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.
Na podstawie art. 152 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzeczono, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Postanowienie
z dnia 8 sierpnia 2003 r.
Sąd Najwyższy

V CK 6/02

Przy wpisywaniu do polskich ksiąg stanu cywilnego aktu małżeństwa sporządzonego w Niemczech niedopuszczalna jest zmiana brzmienia (pisowni) nazwiska małżonków przyjęta w akcie (art. 73 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego, Dz. U. Nr 36, poz. 180 ze zm.).
OSNC 2004/7-8/131, Biul.SN 2004/1
82443
Dz.U.04.161.1688: art. 73
Sędzia. SN Zbigniew Kwaśniewski (przewodniczący)
Sędzia SN Bronisław Czech (sprawozdawca)
Sędzia SN Tadeusz Żyznowski

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Jolanty O. o sprostowanie aktu stanu cywilnego, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 8 sierpnia 2003 r., kasacji wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 12 października 2001 r. uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.

Jolanta Ewa L., obywatelka polska, zawarła według prawa niemieckiego małżeństwo z obywatelem niemieckim Peterem Andreasem O. w dniu 22 kwietnia 1994 r. w Urzędzie Stanu Cywilnego miasta F. w Niemczech i przyjęła nazwisko męża "O...cki". Urząd Stanu Cywilnego w W. w dniu 17 lutego 1995 r. dokonał transkrypcji aktu tego małżeństwa i wpisał jako nazwisko żony "O...cka".
Wnioskodawczyni Jolanta O. wystąpiła z wnioskiem o sprostowanie aktu małżeństwa sporządzonego w Urzędzie Stanu Cywilnego w W. przez zastąpienie jej nazwiska "O...cka" nazwiskiem "O...cki".
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Krzyki postanowieniem z dnia 20 kwietnia 2001 r. oddalił wniosek, przyjmując, że sprostowaniu podlegają dane wpisane w akcie stanu cywilnego, które są błędne bądź nieścisłe, a więc nieprawdziwe (art. 31 ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego, Dz. U. Nr 36, poz. 180 ze zm. - dalej: "Pr.a.s.c.") Transkrypcja aktu małżeństwa wnioskodawczyni została dokonana prawidłowo, zgodnie z art. 73 Pr.a.s.c. oraz z § 4 ust. 2 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 26 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad sporządzania aktów stanu cywilnego, sposobu prowadzenia ksiąg stanu cywilnego, ich kontroli, przechowywania i zabezpieczania oraz wzorów aktów stanu cywilnego, ich odpisów, zaświadczeń i protokołów (Dz. U. Nr 136, poz. 884 - dalej: "rozporządzenie z 1998 r.").
Apelację wnioskodawczyni od powyższego postanowienia oddalił Sąd Okręgowy we Wrocławiu postanowieniem zaskarżonym kasacją. Sąd Okręgowy odniósł się w pierwszej kolejności do podniesionej przez wnioskodawczynię kwestii prawa właściwego dla dokonania transkrypcji jej niemieckiego aktu małżeństwa. Stwierdził, że Sąd Rejonowy prawidłowo przyjął właściwość prawa polskiego, zgodnie bowiem z art. 17 § 1 ustawy z dnia 12 listopada 1965 r. - Prawo prywatne międzynarodowe (Dz. U. Nr 46, poz. 290 - dalej: "p.p.m.") stosunki osobiste i majątkowe między małżonkami podlegają ich każdoczesnemu wspólnemu prawu ojczystemu, a § 3 tego artykułu stanowi, że w braku wspólnego prawa ojczystego małżonków prawem właściwym jest prawo państwa, w którym oboje małżonkowie mają miejsce zamieszkania, gdy zaś małżonkowie nie mają wspólnego miejsca zamieszkania, właściwe jest prawo polskie. Wnioskodawczyni jest obywatelką polską, a jej małżonek obywatelem niemieckim.
Sąd Okręgowy przyjął także, że małżonkowie nie mają wspólnego miejsca zamieszkania w Niemczech, o czym świadczy to, że wnioskodawczyni ma zamiar po zakończeniu studiów powrócić do kraju. Ponadto, wymeldowując się z domu rodziców, wnioskodawczyni zameldowała się w domu swej babki we Wrocławiu, co pozwala stwierdzić, że ma wolę stałego zamieszkiwania w Polsce, a stan zamieszkiwania poza granicami kraju jest przejściowy, związany z pobieraniem nauki. Gdyby wnioskodawczyni nie była zameldowana w kraju, wówczas można by przyjąć, że ma miejsce zamieszkania w Niemczech, i wówczas wspólnym prawem dla wnioskodawczyni i jej męża byłoby prawo niemieckie. Fakt zameldowania wnioskodawczyni w kraju nie może być oceniany jedynie ze względu na osobiste pobudki, którymi kierowała się wnioskodawczyni, zameldowanie pociąga bowiem za sobą wiele konsekwencji, na których wystąpienie wnioskodawczyni, przez fakt zameldowania się, wyraziła zgodę.
W świetle okoliczności sprawy, zdaniem Sądu Okręgowego, należy uznać, że do transkrypcji aktu stanu cywilnego sporządzonego przez niemiecki urząd stanu cywilnego mają zastosowanie przepisy prawa polskiego. Wobec faktu, że transkrypcji dokonano w 1995 r., zastosowanie miały przepisy art. 73 ust. 1 Pr.a.s.c. oraz rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 lutego 1987 r. w sprawie zasad sporządzania aktów stanu cywilnego, prowadzenia i kontroli ksiąg stanu cywilnego, ich przechowywania i zabezpieczenia (Dz. U. Nr 7, poz. 43 - dalej: "rozporządzenie z 1987 r."). Zgodnie z § 4 ust. 1 i 2 tego rozporządzenia, nazwiska do aktu stanu cywilnego wpisuje się w pierwszym przypadku liczby pojedynczej, a nazwiska zakończone na: -ski, -cki, -dzki wpisuje się z zachowaniem rodzaju żeńskiego lub męskiego w zależności od tego, czy nazwisko dotyczy kobiety czy mężczyzny. Dlatego Sąd Okręgowy uznał, że transkrypcja dokonana została prawidłowo i brak podstaw dla sprostowania polskiego aktu małżeństwa wnioskodawczyni.
W kasacji wnioskodawczyni zarzuciła naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 25 i 28 k.c. przez uznanie, że decydujące znaczenie dla określenia miejsca zamieszkania ma zameldowanie jej na pobyt stały w W., art. 17 § 3 p.p.m. przez zastosowanie prawa polskiego zamiast prawa niemieckiego, które jest prawem właściwym, art. 73 ust. 1 Pr.a.s.c. oraz § 4 ust. 2 rozporządzenia z 1987 r. przez uznanie, że wpis aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą, do polskich ksiąg stanu cywilnego, może odbiegać w treści od tegoż zagranicznego aktu, w szczególności na skutek zastosowania zasad wynikających z § 4 ust. 2 powołanego rozporządzenia do zagranicznego nazwiska zakończonego na "-cki", a tym samym jednocześnie przez uznanie, że przepis ten ma zastosowanie do dokonania wpisu (rejestracji) aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą do polskich ksiąg stanu cywilnego, także art. 47 Konstytucji oraz art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 - dalej: "e.k.p.c.") przez uznanie za zgodną z prawem nieuzasadnioną ingerencję władzy publicznej w brzmienie nazwiska wnioskodawczyni oraz zmuszenie jej do używania "spolszczonego brzmienia i pisowni" noszonego przez nią zagranicznego nazwiska. Wnioskodawczyni domagała się zmiany zaskarżonego postanowienia przez sprostowanie, zgodnie z wnioskiem, polskiego aktu małżeństwa, ewentualnie o uchylenie tego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje: (...)
Sprawa niniejsza dotyczy sprostowania polskiego aktu małżeństwa, powstałego w wyniku transkrypcji do polskich ksiąg stanu cywilnego niemieckiego aktu małżeństwa. Żądanie sprostowania dotyczyło nazwiska, które, zdaniem wnioskodawczyni, zostało błędnie transkrybowane (wpisane). W związku z tym należy podkreślić, że w literaturze przyjmowane jest zapatrywanie, iż nazwisko i jego ochrona podlegają tzw. statutowi personalnemu danej osoby. Statut ten wyznacza prawo właściwe określone na podstawie art. 9 § 1 p.p.m., a więc prawo ojczyste. Sporna jest natomiast kwestia, czy zasada ta dotyczy również wpływu poszczególnych zdarzeń rodzinnoprawnych (zawarcie małżeństwa, rozwód) na nazwisko osoby, której te zdarzenia dotyczą. Według jednego stanowiska, kwestia powyższa powinna być rozstrzygnięta w sensie pozytywnym, inne stanowisko zakłada natomiast, że wpływ powyższych zdarzeń rodzinnoprawnych na zmianę nazwiska powinien być oceniany według prawa właściwego dla tych zdarzeń i ich skutków. Oznacza to, że zmiana nazwiska w wyniku zawarcia małżeństwa podlega prawu wskazanemu przez normę z art. 17 p.p.m.
Przyjąć trzeba, że ze względu na polskie obywatelstwo wnioskodawczyni wpływ zawarcia przez nią małżeństwa na jej nazwisko, należy - zgodnie z art. 9 § 1 i art. 2 § 1 p.p.m. - oceniać według prawa polskiego. Miarodajny byłby wówczas art. 25 § 1, 2 i 3 k.r.o., zgodnie z którym o nazwisku noszonym przez każdego z małżonków po zawarciu małżeństwa decyduje oświadczenie małżonka złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego lub brak takiego oświadczenia. Zważywszy, że wnioskodawczyni - jak wynika z niemieckiego aktu zawarcia małżeństwa (ściślej: z odpisu z księgi rodzinnej) - przyjęła nazwisko swojego męża oraz mając na względzie okoliczność, że prawo polskie zezwala na taki wybór, należałoby uznać go co do zasady za skuteczny. W konsekwencji, do transkrypcji niemieckiego aktu małżeństwa stosowałoby się prawo polskie - ustawę z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego z przepisami wykonawczymi.
Rozważając kwestię dotyczącą ustalenia prawa właściwego dla nazwiska wnioskodawczyni na podstawie art. 17 p.p.m., trzeba mieć na względzie okoliczność, że wobec różnego obywatelstwa małżonkowie nie mają wspólnego prawa ojczystego i dlatego kwestia ta musi być rozstrzygnięta na podstawie łącznika miejsca zamieszkania (art. 17 § 3 p.p.m.). (...)
Trafnie podniesiono w kasacji, że dla określenia miejsca zamieszkania w znaczeniu cywilnoprawnym, kategoria administracyjnoprawna, jaką jest zameldowanie, nie może mieć znaczenia rozstrzygającego. Kategoria ta może mieć jedynie znaczenie pomocnicze. Wykładnia pojęcia "miejsce zamieszkania" powinna natomiast uwzględniać, w okolicznościach danej sprawy, czynnik zewnętrzny (faktyczne przebywanie w jakimś miejscu) oraz wewnętrzny (zamiar stałego pobytu). Ze względu na ustalony fakt stałego przebywania wnioskodawczyni w Niemczech, od dłuższego już czasu, przypadającego na okres przed zawarciem związku małżeńskiego, decydujące znaczenie ma czynnik wewnętrzny. Należy podkreślić, że wyrażenie zamiaru stałego pobytu nie wymaga złożenia jakiegokolwiek oświadczenia woli; wystarczające jest, że zamiar taki wynika z zachowania się osoby, polegającego na ześrodkowaniu swojej aktywności życiowej w określonej miejscowości. O zamieszkiwaniu z zamiarem stałego pobytu mówi się wówczas, gdy występują okoliczności pozwalające przeciętnemu obserwatorowi na wyciągnięcie wniosku, że określona miejscowość jest głównym ośrodkiem działalności danej dorosłej osoby fizycznej. Okoliczności te w przypadku wnioskodawczyni wystąpiły; stale zamieszkuje z mężem w Niemczech, tam studiowała, podjęła stałe zatrudnienie i założyła rodzinę. Jest zameldowana w F. (Niemcy), centrum zatem jej interesów osobistych i majątkowych od czasu zawarcia małżeństwa znajduje się w tej miejscowości. Uzasadnia to wniosek, że ma ona wraz z mężem, obywatelem niemieckim, wspólne miejsce zamieszkania w F., co oznacza zasadność zarzutu naruszenia art. 25 i 28 k.c.
Przyjęcie, że wnioskodawczyni zamieszkuje w F., w świetle art. 17 § 3 p.p.m. oznacza, iż stosunki osobiste i majątkowe między wnioskodawczynią a jej małżonkiem powinny być oceniane według prawa niemieckiego. Zważywszy, że czas zamieszkania wnioskodawczyni w Niemczech obejmuje co najmniej okres od zawarcia małżeństwa, uznać trzeba, że w świetle tego przepisu prawo niemieckie było i jest właściwe dla oceny wpływu zawarcia małżeństwa na nazwisko wnioskodawczyni. Przyjęcie przez wnioskodawczynię nazwiska męża w wyniku zawarcia małżeństwa trzeba zatem rozpatrywać na gruncie prawa niemieckiego. Prawo to jest właściwe do oceny brzmienia nazwiska, które obecnie nosi wnioskodawczyni.
Zgodnie z § 10 ustawy wprowadzającej niemiecki kodeks cywilny (Einfuhrungsgesetz zum Burgerlichen Gesetzbuch, EGBGB), nazwisko osoby podlega jej prawu ojczystemu, małżonkowie mogą jednak przed lub po zawarciu związku małżeńskiego wybrać prawo państwa, którego obywatelstwo ma jedno z małżonków, a w przypadku pobytu jednego z nich w Niemczech - również prawo niemieckie. Ze znajdującego się w aktach sprawy niemieckiego aktu zawarcia małżeństwa wynika, że małżonkowie dokonali wyboru prawa niemieckiego. W świetle tego prawa (§ 1355 ust. 2 zdanie pierwsze niemieckiego kodeksu cywilnego, BGB) małżonkowie mogą przy zawarciu związku małżeńskiego w drodze oświadczenia wybrać nazwisko rodowe męża lub nazwisko rodowe żony. W sprawie niniejszej, jak wynika z powołanego niemieckiego aktu stanu cywilnego, małżonkowie wybrali nazwisko rodowe męża - "O...cki". Trzeba podnieść, że zgodnie z § 57 ust. 6 instrukcji dla urzędników stanu cywilnego (Dienstanweisungfur Standesbeamten und Ihre Aufsichtsbehorden, tzw. DA), wydanej na podstawie § 70 niemieckiej ustawy o stanie cywilnym z dnia 8 sierpnia 1957 r. (Personens-tandsgesetz, PStG), u osoby, której nazwisko przed dokonaniem wyboru nazwiska w oparciu o prawo niemieckie (np. w przypadku zawarcia małżeństwa, jak w niniejszej sprawie) podlega deklinacji, a ze względu na płeć osoby zmianom końcówek, po dokonaniu wyboru prawa niemieckiego nazwisko w formie żeńskiej przybiera formę męską. Tym samym kobieta, przyjmując nazwisko małżonka w na podstawie prawa niemieckiego, otrzymuje w nazwisku końcówkę -ski, -cki, -dzki i takie nazwisko wpisywane jest do księgi małżeństw, wydawanych z księgi odpisów i dokumentów wystawianych przez władze niemieckie.
W dalszej kolejności rozważenia wymaga kwestia, jaki jest zakres zastosowania prawa właściwego ustalonego na podstawie norm kolizyjnych, w przyjętym wyżej stanowisku - prawa niemieckiego (art. 17 § 3 p.p.m.). Chodzi o problem, czy prawo to jest miarodajne również dla określenia formy, w jakiej nazwisko jest wpisywane do polskiego aktu stanu cywilnego (aktu małżeństwa), powstającego w wyniku transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego (w tym wypadku aktu niemieckiego) do polskich ksiąg stanu cywilnego. Innymi słowy, problem dotyczy tego, czy - jak twierdzi wnioskodawczyni - ewentualna właściwość prawa niemieckiego dla ustalenia nazwiska nabytego przez nią w wyniku zawarcia małżeństwa ma znaczenie dla określenia prawa, według którego należy dokonać transkrypcji niemieckiego aktu małżeństwa do polskich ksiąg stanu cywilnego. Możliwe są w tym zakresie dwa odmienne poglądy.
Według pierwszego z nich - podzielanego przez Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym kasację - punktem wyjścia można uczynić ocenę charakteru prawnego norm regulujących zasady transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego. Z punktu widzenia prawa polskiego chodzi o odpowiednie przepisy ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego oraz rozporządzeń wykonawczych z 1987 r. i 1998 r.
Przytoczone akty normatywne, stanowiąc część regulacji określającej sposób sporządzania aktów stanu cywilnego, należą do zakresu prawa publicznego. Akty stanu cywilnego są szczególnego rodzaju dokumentami urzędowymi, sporządzanymi przez powołany do tego organ publiczny, i stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych; ich niezgodność z prawdą może być udowodniona jedynie w postępowaniu sądowym (art. 4 Pr.a.s.c.). W konsekwencji trzeba przyjąć, że polskie przepisy określające zasady sporządzania aktów stanu cywilnego, a więc również przepisy określające formę wpisu nazwiska do aktu stanu cywilnego, powinny mieć zastosowanie w każdym wypadku, w którym w grę wchodzi sporządzenie aktu stanu cywilnego w polskim urzędzie stanu cywilnego. Przepisy te należą do kategorii norm, określanych w doktrynie mianem "przepisów wymuszających swoją właściwość", z których treści, funkcji i celów wynikają wskazówki co do ich terytorialnego zasięgu zastosowania, mogące stanowić podstawę dla formułowania niepisanych, jednostronnych norm kolizyjnych, określających ich właściwość. Podzielając to zapatrywanie, trzeba przyjąć, że polskie normy określające zasady sporządzania aktów stanu cywilnego, w tym wpisywania nazwiska do tych aktów, powinny mieć zastosowanie w każdym wypadku sporządzania aktu stanu cywilnego przez polskiego urzędnika stanu cywilnego, niezależnie od tego, które prawo, wskazane normami kolizyjnymi, byłoby właściwe dla danego stosunku prawnego. Dotyczyłoby to również przypadku transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego do polskich ksiąg stanu cywilnego na podstawie art. 73 ust. 1 Pr.a.s.c. Według drugiego poglądu - niepodzielanego przez Sąd Najwyższy - przepisy określające zasady sporządzania aktu stanu cywilnego objęte są prawem właściwym ustalonym na podstawie norm kolizyjnych. Wydaje się, że pewnym argumentem na rzecz takiego ujęcia mogłoby być to, że wymienione przepisy, dotyczące m.in. zasad wpisywania nazwiska do aktu stanu cywilnego, nawet, gdyby przyjąć, iż są to przepisy prawa publicznego, mogą być traktowane jako rozwinięcie i uzupełnienie prywatnoprawnych regulacji dotyczących nazwiska osoby fizycznej, zawartych w prawie rodzinnym, określających m.in. wpływ różnych zdarzeń rodzinnoprawnych na zmianę nazwiska. We współczesnej doktrynie podkreśla się niejednokrotnie, że rozpowszechnione dawniej zapatrywanie, jakoby sąd stosujący prawo obce, jako prawo właściwe na podstawie obowiązującej w jego siedzibie normy kolizyjnej, powinien stosować jedynie normy z dziedziny prawa prywatnego, pomijać zaś normy prawa publicznego, jest nieaktualne. Przyjmuje się, że sąd, stosując prawo obce, powinien brać pod uwagę - jeżeli zachodzą określone przesłanki - także normy prawa publicznego, wchodzące w skład właściwego systemu prawnego.
Obydwa przedstawione stanowiska prowadzą do wniosku, że w każdym przypadku transkrypcji niemieckiego aktu stanu cywilnego (małżeństwa) do polskich ksiąg stanu cywilnego w zakresie wpisu nazwiska należy stosować prawo polskie. W związku z tym należy rozważyć kwestię brzmienia (pisowni) nazwiska wnioskodawczyni w akcie stanu cywilnego, powstałego w wyniku transkrypcji niemieckiego aktu małżeństwa. Zależna jest ona od charakteru prawnego transkrypcji.
W ustawie - Prawo o aktach stanu cywilnego przyjęto system rejestracji stanu cywilnego, rozumianej jako system obligatoryjnych i ciągłych zapisów, obejmujący te spośród zdarzeń określonych w art. 1 Pr.a.s.c. (urodzenia, małżeństwa, zgony), które zdarzyły się na terenie Polski, oraz urodzenia i zgony także na polskim statku morskim lub powietrznym (art. 74 Pr.a.s.c.). Rejestracja stanowi urzędowe potwierdzenie zaistnienia rejestrowanego zdarzenia stanu cywilnego (zob. art. 1, 3, 4 i 7 ust. 1 pkt 1 Pr.a.s.c.).
W pewnym zakresie rejestracji podlegają również zdarzenia, które nastąpiły za granicą, z tym że Prawo o aktach stanu cywilnego nie przewiduje co do nich obowiązku rejestracji. W piśmiennictwie zauważa się, że rejestracja zdarzeń, o których mowa, w polskich księgach stanu cywilnego nie jest instytucją jednolitą. Występuje tzw. rejestracja pierwotna, jeżeli urodzenie, zgon lub małżeństwo nie zostało zarejestrowane w księgach stanu cywilnego (art. 70 Pr.a.s.c.) oraz w razie istnienia przeszkód do rejestracji urodzenia lub zgonu obywatela polskiego w zagranicznym urzędzie stanu cywilnego - za pośrednictwem konsula lub pełnomocnika (art. 72 Pr.a.s.c.), a także tzw. rejestracja wtórna polegająca na odtworzeniu odtworzeniu treści aktu urodzenia, małżeństwa lub zgonu, sporządzonego za granicą, jeżeli uzyskanie odpisu aktu zagranicznego jest niemożliwe lub związane z poważnymi trudnościami (art. 35 Pr.a.s.c.) oraz na wpisaniu (transkrypcji) treści aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą (art. 73 Pr.a.s.c.). Rejestracja wtórna opiera się więc na już sporządzonym za granicą akcie stanu cywilnego, stwierdzającym zaistnienie za granica zdarzenia podlegającego rejestracji.
Jeżeli chodzi o prawny charakter transkrypcji, jako czynności urzędowej z zakresu prawa aktów stanu cywilnego, sformułowano w tej mierze dwa różne poglądy. Według jednego z nich, transkrypcja jest rejestracją urodzenia, zgonu, zawarcia małżeństwa, które zdarzyły się za granicą, tyle że dokonywaną nie na podstawie ustnego zgłoszenia (art. 19 ust. 1 Pr.a.s.c.), ale na podstawie wypisu aktu zagranicznego. W tym ujęciu jest to rejestracja zdarzenia z zakresu stanu cywilnego na podstawie dowodu tego zdarzenia, którym jest zagraniczny akt stanu cywilnego. Drugi pogląd odmawia transkrypcji charakteru rejestracyjnego, sprowadzając ją jedynie do sporządzenia aktu krajowego, reprodukującego wypis aktu zagranicznego. Transkrypcja jest tu traktowana jako swoiste przetransponowanie pod względem językowym i formalnym obcego aktu stanu cywilnego na obowiązujący w Polsce język urzędowy i w formie obowiązującej dla rejestracji urodzeń, małżeństw i zgonów.
Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym kasację, opowiada się za drugim z tych poglądów. Nie przemilczając okoliczności, że art. 73 Pr.a.s.c. znajduje się w rozdziale 8 Prawa o aktach stanu cywilnego, zatytułowanym "Szczególne wypadki rejestracji stanu cywilnego", co mogłoby wskazywać, że transkrypcja jest rodzajem rejestracji stanu cywilnego, trzeba mocno podkreślić, że art. 13 Pr.a.s.c. czyni wyraźne rozróżnienie między "wpisaniem" treści aktu stanu cywilnego sporządzonego za granicą do polskich ksiąg stanu cywilnego (czyli transkrypcją), a "zarejestrowaniem" w nich określonych zdarzeń, które wystąpiły za granicą. Przepis ten przy zastosowaniu wykładni językowej wyłącza zatem traktowanie transkrypcji jako szczególnej formy rejestracji zdarzenia zaistniałego za granicą.
Przemawia za tym także art. 73 ust. 1 Pr.a.s.c. (verba legis: "akt stanu cywilnego sporządzony za granicą może być wpisany do polskich ksiąg stanu cywilnego") oraz art. 70 Pr.a.s.c., wymagający jako warunek dopuszczalności rejestracji w polskich księgach stanu cywilnego urodzenia, zawarcia małżeństwa lub zgonu, które wystąpiły za granicą, stwierdzenia braku zarejestrowania wymienionych zdarzeń w zagranicznych księgach stanu cywilnego. Zagraniczne akty stanu cywilnego, bez potrzeby ich transkrybowania, jako dokumenty urzędowe posiadają moc dowodową na równi z polskimi dokumentami urzędowymi (art. 1138 k.p.c.). W związku z tym przepis art. 4 Pr.a.s.c., stwierdzający, że akty stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych, odnosi się zarówno do aktów sporządzonych w Polsce, jak i za granicą. Nietrafne jest zatem odmienne stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 12 października 1972 r., II CR 386/72 (OSPiKA 1973, nr 4, poz. 82) oraz z dnia 13 czerwca 2000 r., III CKN 260/00 (OSNC 2000, nr 12, poz. 230), według których do osiągnięcia skutków przewidzianych w art. 4 Pr.a.s.c. wymagana jest transkrypcja aktu zagranicznego. Zaakceptowanie stanowiska Urzędu Stanu Cywilnego w W. oraz Sądów obu instancji doprowadziłoby do istnienia dwóch aktów stanu cywilnego, dotyczących tego samego zdarzenia, ale mających różną treść. Należy również zauważyć, że w § 4 ust. 4 rozporządzenia z 1998 r. używa się w odniesieniu do transkrypcji określenia "przy wpisywaniu".
Sądy obydwu instancji, rozważając kwestię brzmienia nazwiska wnioskodawczyni ("O...cki" czy "O...cka"), we wpisie do polskich ksiąg stanu cywilnego aktu małżeństwa sporządzonego w Niemczech, powołały się na rozporządzenia wykonawcze, wydane na podstawie delegacji zawartej w art. 27 Pr.a.s.c. Rozporządzenia te (zarówno obowiązujące w czasie dokonania transkrypcji z 1987 r. jak i późniejsze, obowiązujące obecnie z 1998 r.) stanowią, że nazwiska zakończone na: -ski, -cki, -dzki wpisuje się z zachowaniem rodzaju żeńskiego lub męskiego w zależności od tego, czy nazwisko dotyczy kobiety, czy mężczyzny (§ 4 ust. 2 obu rozporządzeń). To było przyczyną dla której Urząd Stanu Cywilnego w W., dokonując transkrypcji aktu małżeństwa, wpisał nazwisko wnioskodawczyni "O...cka", a nie -jak było wpisane w niemieckim akcie małżeństwa - "O...cki". Sąd drugiej instancji uznał taki wpis za prawidłowy, jako odpowiadający wymienionemu przepisowi § 4. Jest to pogląd błędny.
Przyjęcie przez wnioskodawczynię nazwiska męża "O...cki" jest zgodne zarówno z prawem niemieckim, jak i z prawem polskim. Transkrypcja przedmiotowego aktu małżeństwa nie jest rejestracją zdarzenia zawarcia małżeństwa, lecz odzwierciedleniem zapisów tego aktu w polskiej księdze stanu cywilnego. Transkrypcja powinna odpowiadać treści zagranicznego aktu małżeństwa (art. 13 i 73 ust. 1 Pr.a.s.c.), przy zastosowaniu wymagań przewidzianych przez prawo polskie dla danego rodzaju aktu stanu cywilnego, w przedmiotowym wypadku - aktu małżeństwa (art. 62 ust. 1-4 Pr.a.s.c.) oraz języka polskiego (art. 4 pkt 5 i art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim, Dz. U. Nr 90, poz. 999 ze zm.).
Wynika z tego, że § 4 ust. 2 rozporządzenia z 1987 r. nie miał zastosowania do transkrypcji aktu stanu cywilnego, albowiem było to jedynie "wpisanie" aktu sporządzonego za granicą, a nie "sporządzenie" aktu rejestrujące fakt zawarcia małżeństwa. To samo odnosi się do rozporządzenia z 1998 r., obowiązującego od dnia 15 listopada 1998 r., które w § 4 ust. 4 stanowi, że przepisy ust. 2 i 3, dotyczące wpisywania nazwisk zakończonych na -ski, -cki, -dzki, stosuje się odpowiednio przy wpisywaniu zagranicznych aktów stanu cywilnego, dotyczących obywateli polskich, do polskich ksiąg stanu cywilnego.
Przepis § 4 ust. 2 rozporządzenia z 1987 r. nie miał zastosowania do przedmiotowej transkrypcji również z tego powodu, że nazwisko wnioskodawczyni "O...cki" jest wynikiem wyboru dokonanego przez nią w oświadczeniu złożonym przy zawarciu małżeństwa. Rozporządzenie to stanowiło w § 4 ust. 3 m.in., że osoby w oświadczeniu o nazwisku (nazwiskach) składanym przy zawarciu małżeństwa mogą wskazać brzmienie nazwiska bez uwzględnienia formy właściwej dla rodzaju żeńskiego lub męskiego. Również rozporządzenie z 1998 r. stanowi w tym przedmiocie, że zawierające małżeństwo osoby w oświadczeniu o nazwisku (nazwiskach) składanym bezpośrednio po zawarciu małżeństwa albo przed sporządzeniem przez kierownika urzędu stanu cywilnego zaświadczenia stwierdzającego brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa mogą wskazać pisownię nazwiska bez uwzględnienia formy właściwej dla rodzaju żeńskiego lub męskiego.
Trzeba także zwrócić uwagę na kwestię zgodności z delegacją ustawową, zawartą w art. 27 ust. 1 Pr.a.s.c., przepisu § 4 rozporządzeń wykonawczych, w zakresie dotyczącym transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego.
Zgodnie z art. 92 ust. 1 Konstytucji, rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego ukształtowała się zasada, że rozporządzenie, jako akt wykonawczy wobec ustawy, zdeterminowane jest wymaganiem wydania rozporządzenia na podstawie wyraźnego, to jest nie opartego tylko na domniemaniu ani na wykładni celowościowej, szczegółowego upoważnienia ustawy w zakresie określonym w upoważnieniu, wydania rozporządzenia co do przedmiotu i treści normowanych stosunków, w granicach udzielonego przez ustawodawcę upoważnienia do wydania tego aktu, w celu wykonania ustawy oraz niesprzeczności treści rozporządzenia z normami Konstytucji, aktem ustawodawczym na podstawie którego zostało wydane, a także z wszystkimi obowiązującymi aktami ustawodawczymi, które w sposób bezpośredni lub pośredni regulują materie będące przedmiotem rozporządzenia (zob. np. uzasadnienie wyroku z dnia 5 listopada 2001 r., U. 1/01, OTK Zbiór Urzędowy 2001, nr 8, poz. 247 oraz powołane tam orzeczenia). Norma zawierająca upoważnienie ustawodawcy nie może podlegać wykładni rozszerzającej ani celowościowej, a kwestie istotne z punktu widzenia założeń ustawy nie mogą być przekazywane do uregulowania w aktach wykonawczych (zob. uzasadnienia wyroków z dnia 16 czerwca 1998 r., U. 9/97, OTK Zbiór Urzędowy 1998, nr 4, poz. 51 i z dnia 5 marca 2001 r., P. 11/00, OTK Zbiór Urzędowy 2001, nr 23, poz. 33).
Z tych względów rozporządzenie z 1987 r., a tym bardziej rozporządzenie z 1998 r., w zakresie odnoszącym się do brzmienia (pisowni) nazwisk przy transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego, jest niezgodne z ustawą - Prawo o aktach stanu cywilnego, albowiem jest sprzeczne z istotą oraz charakterem prawnym transkrypcji oraz reguluje kwestię istotną z punktu widzenia ustawy i dlatego wykracza poza zakres delegacji wynikającej z art. 27 ust. 1 tego Prawa, nie jest zatem wiążące dla sędziów, którzy podlegają tylko Konstytucji i ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji).
Wszystkie powyższe wywody prowadzą do wniosku, że przy wpisywaniu do polskich ksiąg stanu cywilnego aktu małżeństwa sporządzonego w Niemczech, nie podlega zmianie brzmienie (pisownia) nazwiska małżonków przyjęta w tym akcie (art. 73 ust. 1 Pr.a.s.c.). Sporządzony przez Urząd Stanu Cywilnego w W. akt stanowiący transkrypcję niemieckiego aktu małżeństwa wnioskodawczyni jest zatem błędnie zredagowany w rozumieniu art. 31 Pr.a.s.c., albowiem przytacza nazwisko wnioskodawczyni niezgodnie z jego brzmieniem zawartym w akcie zagranicznym. Nazwisko jest dobrem osobistym (art. 23 k.c.) oraz należy do sfery życia prywatnego i rodzinnego (art. 8 ust. 1 e.k.p.c.; zob. decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 10 września 1997 r., ETPC 26272/95), dlatego zasadny jest również zarzut naruszenia art. 47 Konstytucji RP oraz art. 8 ust. 1 wymienionej Konwencji, przez niezgodną z prawem ingerencję władzy publicznej w brzmienie (pisownię) nazwiska wnioskodawczyni.
Z powyższych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 39313 k.p.c.).

Wyrok
z dnia 18 lipca 2001 r.
Naczelny Sąd Administracyjny (do 2003.12.31) w Warszawie

V SA 493/01

Dostosowanie treści aktu stanu cywilnego stwierdzającego zdarzenie niezgodne z prawdą do stanu rzeczywistego może nastąpić jedynie w postępowaniu sądowym. Nie może ono nastąpić w postępowaniu administracyjnym lub też sądowoadministracyjnym.
LEX nr 53957
53957
Dz.U.04.161.1688: art. 30; art. 73
Przewodniczący: Sędzia NSA E. Łętowska.
Sędziowie NSA: K. Brzeziński, P. Piszczek (spr.).
Protokolant: E. Winiarska.

Decyzją z dnia 4.12.2000 r. Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w P. stosownie do treści art. 146 § 2 kpa w zw. z art. 73 ust. 1 ustawy z dnia 29.09.1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. Nr 36, poz. 180 ze zm. ) - odmówił Romanowi B. uchylenia decyzji z dnia 9.08.2000 r., dotyczącej umiejscowienia aktu małżeństwa.
W motywach wskazano, że tą decyzją wpisano do księgi małżeństw USC w P. akt małżeństwa R.B. i D.A.R. sporządzony w Watykanie, co uczyniono na wniosek D.A.R. zgodnie z powołanymi przepisami Prawa o aktach stanu cywilnego. Przedstawiony z tej racji dokument zawarcia małżeństwa (sporządzony na Watykanie) jest zapisem z zakresu rejestracji małżeństwa, dokonanym przez upoważniony organ do rejestracji przez prawo danego państwa i ma w kraju jego wystawienia moc dokumentu urzędowego. Analiza tegoż aktu pozwoliła na wydanie decyzji o transkrypcji tego aktu. Ocena tego aktu - a co się z tym wiąże - istnienia bądź nieistnienia związku małżeńskiego może być przedmiotem postępowania sądowego (art. 30 Prawa o aktach stanu cywilnego).
Powyższy akt administracyjny - stosownie do treści art. 138 § 1 pkt 1 oraz art. 146 § 2 kpa - decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego został utrzymany w mocy (decyzja z dnia 17.01.2001 r. - podjęta w wyniku złożonego odwołania przez R.B.).
W motywach podzielono poglądy wyrażone w uzasadnieniu decyzji organu I instancji.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego - żądającej uchylenia zaskarżonych aktów administracyjnych - Roman B. zarzucił mającą wpływ na treść rozstrzygnięcia obrazę art. 7, art. 75 § 1, art. 76 § 3, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i art. 107 § 1 i 3 kpa przez przyjęcie, że jest zgodna z prawem decyzja Kierownika USA w P. w przedmiocie umiejscowienia aktu małżeństwa zawartego przez skarżącego z D.A.R. w Watykanie bez przeprowadzenia jakiegokolwiek postępowania wyjaśniającego i oparcie rozstrzygnięcia na kwestionowanym dokumencie sporządzonym w parafii rzymskokatolickiej w Watykanie.
Polemizując z decyzjami R.B. wskazał, że związek zawarty w lipcu 1990 r. uważał za wyznaniowy, albowiem ksiądz nie uprzedził go o skutkach na gruncie prawa cywilnego. W szczególności "nie odebrano od niego i od D.A.R. żadnych oświadczeń, że godzą się na cywilnoprawne (świeckie) skutki małżeństwa". Ksiądz biorący udział w tej czynności nie dokonał żadnych czynności, które wskazywałyby na świecki charakter związku małżeńskiego.
Zdaniem skarżącego organ I instancji winien zażądać z Watykanu całej dokumentacji związanej z zawarciem związku małżeńskiego i zbadać, czy była ona legalna w świetle prawa kanonicznego i cywilnego (zarówno państwa Watykanu, jak też prawa polskiego). Zwrócono też uwagę, że organ orzekający w I instancji mógł zażądać pełnej dokumentacji z Watykanu, a wówczas okazałoby się, iż od stron nie żądano dokumentów świadczących o zdolności do zawarcia małżeństwa.
W odpowiedzi na skargę - żądając oddalenia skargi - organ II instancji podniósł argumenty zbieżne z motywami zaskarżonego aktu.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Na wstępie zauważyć należy, że w myśl art. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym (Dz. U. Nr 74, poz. 368 ze zm.) Sąd ten sprawuje wymiar sprawiedliwości przez sądową kontrolę wykonywania administracji publicznej. Przepis ten określa podstawową funkcję NSA i toczącego się przed tym Sądem postępowania. Jest nią - bez wątpienia - sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez działalność kontrolną nad wykonywaniem administracji publicznej.
Z kolei art. 21 tejże ustawy o NSA określa podstawową zasadę sprawowania przez ten Sąd jego funkcji kontrolnej. Zatem - o ile przepisy szczególne powołanej ustawy o NSA nie stanowią inaczej - kontrola ta wykonywana jest "pod względem zgodności z prawem". Oznacza to, że sprawowany przez NSA wymiar sprawiedliwości stanowi sądową kontrolę zgodności z prawem (legalności) działalności administracji publicznej.

Uwzględniając powyższe stwierdzić należy, że podstawowym celem kontroli sądowej jest eliminowanie z obowiązującego porządku prawnego aktów (zwłaszcza decyzji i postanowień) i czynności organów administracji publicznej niezgodnych z prawem i przywrócenie stanu zgodnego z prawem. Ta funkcja kontroli sądowej jest istotna zarówno z punktu widzenia podmiotu skarżącego, jak i całego aparatu administracyjnego państwa, który winien być zainteresowany w eliminowaniu z obrotu prawnego niezgodnych z prawem aktów i czynności swoich funkcjonariuszy. Prawidłowość, a tym samym legalność działania organów administracyjnych stanowi bowiem istotny element efektywności i istotną przesłankę istnienia społecznej akceptacji działania aparatu administracyjnego państwa. Stopień zaś akceptacji działania tego aparatu jest przenoszony na ocenę funkcjonowania całego państwa.
Nie ulega wątpliwości - na co trafnie w odpowiedzi na skargę zwrócił uwagę organ II instancji - że akty stanu cywilnego (w tym zawarcia małżeństwa przez określone osoby) stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych. Ich niezgodność z prawem - stosownie do treści art. 4 powołanej ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego - może być udowodniona jedynie w postępowaniu sądowym. Akt małżeństwa stanowi dowód, że wymienieni w akcie mężczyzna i kobieta złożyli w oznaczonym miejscu i dacie oświadczenia, że wstępują w związek małżeński. Dostosowanie treści aktu stanu cywilnego stwierdzającego zdarzenie niezgodne z prawdą do stanu rzeczywistego może nastąpić jedynie w postępowaniu sądowym. Nie może ono nastąpić w postępowaniu administracyjnym lub też sądowoadministracyjnym (vide K. Gondorek, A. Ustnowska: Prawo o aktach stanu cywilnego z komentarzem. Przepisy wykonawcze i związkowe, Warszawa 1991, s. 47-48).
To, że powyższy akt wywiera skutki cywilnoprawne wiedział - jak się wydaje - skarżący już w chwili podpisywania aktu zawarcia związku małżeńskiego. Z jego treści wynika, że jeden z egzemplarzy pozostaje w archiwum parafialnym, zaś drugi przesłany będzie do USC w Watykanie.
Mając na względzie treść art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym (Dz. U. Nr 74, poz. 368 ze zm.) orzeczono jak w sentencji.

Wyrok
z dnia 13 czerwca 2000 r.
Sąd Najwyższy

III CKN 260/00

Nie można skutecznie żądać unieważnienia małżeństwa bez uprzedniej transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego, stwierdzającego zawarcie tego małżeństwa za granicą.
OSNC 2000/12/230, Biul.SN 2000/10, M.Prawn. 2000/10, OSP 2001/5
41954
Dz.U.04.161.1688: art. 73
Dz.U.64.9.59: art. 13
Przewodniczący: Sędzia SN Tadeusz Żyznowski
Sędziowie SN: Henryk Pietrzkowska (sprawozdawca), Kazimierz Zawada

Sąd Najwyższy przy udziale Prokuratora Prokuratury Krajowej Iwony Kaszczyszyn po rozpoznaniu w dniu 7 czerwca 2000 r. na rozprawie sprawy z powództwa Elizabeth Bessie Mary B. przeciwko kuratorom ustanowionym w miejsce zmarłych Stanisława Jana B. i Urszuli S. vel Stefanii Ł. o unieważnienie małżeństwa, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 8 maja 1998 r., oddalił kasację.

Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 8 maja 1998 r. oddalił apelację powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie oddalającego powództwo - skierowane przeciwko kuratorom ustanowionym w miejsce zmarłych Stanisława Jana B. i Urszuli S. vel Stefanii Ł. - o unieważnienie ich związku małżeńskiego, zawartego w dniu 6 sierpnia 1946 r. w Turynie.
Według przyjętych w sprawie ustaleń, powódka zawarła w dniu 27 sierpnia 1960 r. w Londynie związek małżeński ze Stanisławem Janem B., który pozostawał w związku małżeńskim zawartym z Urszulą S. w dniu 6 sierpnia 1946 r. w Urzędzie Stanu Cywilnego w Turynie. Urszula S. uprzednio pozostawała w związku małżeńskim zawartym w Warszawie w dniu 27 maja 1930 r. z Józefem F. Małżeństwo to unieważnione zostało prawomocnym orzeczeniem Sądu Republiki San Marino z dnia 3 lipca 1946 r.
W sprawie Sądu Wojewódzkiego w Krakowie, która zakończyła się postanowieniem z dnia 29 kwietnia 1996 r. o umorzeniu postępowania wskutek cofnięcia pozwu, Izabella T. (córka Urszuli S. i Stanisława Jana B.) żądała unieważnienia z powodu bigamii związku małżeńskiego powódki i Stanisława Jana B., i twierdziła, że Stanisław Jan B., zawierając z powódką małżeństwo 27 sierpnia 1960 r., pozostawał w uprzednio ważnie zawartym związku małżeńskim z dnia 6 sierpnia 1946 r.
W ocenie Sądu Apelacyjnego powództwo jest nieuzasadnione z przyczyn następujących.
Brak transkrypcji aktu małżeństwa z dnia 6 sierpnia 1946 r. w polskich księgach stanu cywilnego powoduje, że nie stanowi on wyłącznego, samodzielnego i wystarczającego dowodu, że w świetle prawa polskiego małżeństwo takie zostało w ogóle zawarte (art. 4 i art. 73 ust. l i 2 ustawy z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego - Dz. U. Nr 36, poz. 180 ze zm. - dalej "a.s.c.").
Wobec cofnięcia pozwu w wymienionej wyżej sprawie, powódka utraciła - polegający na ochronie ważności związku małżeńskiego zawartego dnia 27 sierpnia 1960 r.- interes prawny (art. 13 § 2 k.r.o.) w żądaniu unieważnienia przed sądem polskim małżeństwa zawartego przez jej męża w dniu 6 sierpnia 1946 r. w Turynie. Nie może sanować utraty interesu prawnego powódki argument odwołujący się do obrony dobrego imienia zmarłego męża, skoro małżeństwo zawarte dnia 6 sierpnia 1946 r. w Turynie miało być nieważne nie dlatego, że zawierający je Stanisław Jan B. pozostawał już w związku małżeńskim, lecz dlatego, że w ważnie zawartym związku małżeńskim pozostawała Urszula S.
Wykazanie twierdzeń powódki, że Urszula S. jest tożsama z osobą Stefanii Ł., pozostającą od dnia 26 kwietnia 1928 r. w związku małżeńskim z Józefem F., które nie zostało rozwiązane, stanowiłoby przesłankę unieważnienia małżeństwa zawartego dnia 6 sierpnia 1946 r. w Turynie, jednakże wykazanie tych okoliczności może nastąpić wyłącznie przez sprostowanie treści aktu stanu cywilnego w trybie postępowania nieprocesowego, przewidzianego w art. 33 w związku z art. 31 a.s.c. Złożenie bowiem oświadczenia o zawarciu małżeństwa pod fałszywym nazwiskiem, pociąga za sobą ten skutek, że małżeństwo z taką osobą zostaje zawarte. Może być natomiast sprostowany tylko akt małżeństwa co do oznaczenia tej osoby w postępowaniu sądowym o unieważnienie lub sprostowanie aktu stanu cywilnego.
Uznanie powództwa przez kuratorów ustanowionych dla nieżyjących małżonków nie było wiążące dla sądu, skoro powódce nie przysługuje roszczenie materialnoprawne; nadto zmierza ono do obejścia prawa, bowiem prowadzi do wywołania skutków prawnych w sferze treści aktów stanu cywilnego, podlegających sprostowaniu w trybie szczególnym (art. 33 w związku z art. 31 a.s.c.).
W kasacji od powyższego wyroku, opartej na obu podstawach kasacyjnych, powódka, zarzucając Sądowi Apelacyjnemu naruszenie art. 213 § 2, art. 229 i 449 § 1 k.p.c., a także art. 13 § 2 k.r.o. i art. 33 w związku z art. 31 a.s.c., wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja, z braku usprawiedliwionych podstaw, nie zasługiwała na uwzględnienie. Oceniając w pierwszej kolejności zarzuty naruszenia przepisów postępowania, przypomnieć trzeba, że w sprawach o unieważnienie małżeństwa nie można oprzeć rozstrzygnięcia wyłącznie na uznaniu powództwa lub przyznaniu okoliczności faktycznych (art. 431 k.p.c.). Stawianie zatem Sądowi Apelacyjnemu zarzutu naruszenia art. 213 § 2 i art. 229 k.p.c. jest bezpodstawne, a podjętą w kasacji polemikę z - notabene zbędnymi - rozważaniami tego Sądu w zakresie dotyczącym uznania powództwa, ocenić należało jako bezprzedmiotową.
Nie tylko bezpodstawny, ale wręcz niezrozumiały jest zarzut naruszenia art. 449 § 1 k.p.c., uzasadniony stwierdzeniem, że ...w aktach sprawy brak jest dowodu doręczenia pozwu, jak również zawiadomień o rozprawach dla prokuratora, skoro załączone do akt dowody doręczeń i zawiadomień prowadzą do wniosków przeciwnych.
Ocena zasadności zarzutu naruszenia art. 13 § 2 k.r.o., które - zdaniem autora kasacji - nastąpiło wskutek uznania przez Sąd Apelacyjny, że istnienie interesu prawnego powódki w ustaleniu nieważności małżeństwa zawartego przez jej męża w Turynie uzależnione jest od tego, czy małżeństwo powódki jest, czy też nie jest obecnie podważane przez Izabelę T., względnie przez jakiekolwiek inne osoby - wymaga przede wszystkim rozstrzygnięcia kwestii istnienia w świetle prawa polskiego zarówno małżeństwa, którego unieważnienia żąda powódka, jak również istnienia poprzedniego małżeństwa, jego ustania na skutek orzeczenia rozwodu lub unieważnienia.
Zgodnie z art. 4 i art. 73 a.s.c., które wyrażają w swej treści te same zasady, jakie zawarte były w art. 25 i art. 63 - uchylonego tą ustawą - dekretu z dnia 8 czerwca 1955 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. Nr 25, poz. 151) - akty stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych, przy czym akt stanu cywilnego sporządzony za granicą może być wpisany do polskich ksiąg stanu cywilnego (transkrybowany) na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu. Według tego prawa, wpisanie wzmianki dodatkowej lub zamieszczenie przypisku w akcie stanu cywilnego na podstawie orzeczenia organu państwa obcego w sprawie niemajątkowej należącej w Polsce do drogi sądowej może nastąpić, jeżeli orzeczenie to zostało uznane przez sąd polski, chyba że umowa międzynarodowa stanowi inaczej.
Sąd Apelacyjny, kierując się tym uregulowaniem prawnym, trafnie uznał, że skoro akt małżeństwa, zawarty w Turynie w dniu 6 sierpnia 1946 r., nie został jako akt zagraniczny wpisany do polskich ksiąg stanu cywilnego, to w świetle polskiego prawa (art. 4 i art. 73 ust. 1 a.s.c.), brak jest dowodu zdarzenia prawnego w postaci zawarcia tegoż związku małżeńskiego. Już z tych względów nie można było powództwa uwzględnić, niezależnie od oceny dotyczącej interesu prawnego powódki w zgłoszeniu żądania unieważnienia małżeństwa. Interes prawny w żądaniu unieważnienia małżeństwa wymaga wykazania, że małżeństwo to, w świetle prawa polskiego, zostało zawarte.
Jak już zaznaczono, podstawą uwzględnienia powództwa o unieważnienie małżeństwa z powodu bigamii jest nie tylko ustalenie, że w świetle prawa polskiego zostało ono zawarte, lecz ponadto konieczne jest rozstrzygnięcie kwestii istnienia poprzedniego małżeństwa, jego ustania na skutek orzeczenia rozwodu lub unieważnienia małżeństwa. Rozstrzyganie tej kwestii - dotyczącej małżeństwa zawartego w Warszawie w dniu 27 maja 1930 r. pomiędzy Urszulą S. i Józefem F. - jest jednak bezcelowe w świetle ustaleń dotyczących małżeństwa, którego unieważnienia żąda powódka. Ponadto nie mogła być rozstrzygnięta w sposób oczekiwany przez pełnomocnika skarżącej, a więc przez ustalenie nieistnienia tego małżeństwa, skoro orzeczenie Sądu Republiki San Marino unieważniające to małżeństwo dotychczas nie zostało uznane przez sąd polski (art. 73 ust. 2 a.s.c.).
Z tych samych przyczyn (brak transkrypcji aktu małżeństwa, podlegającego unieważnieniu) bezcelowe byłoby badanie kwestii, czy Urszula S. jest tożsama z osobą Stefanii Ł., która pozostawała od dnia 26 kwietnia 1928 r. w związku małżeńskim z Józefem F. Rozważania Sądu Apelacyjnego odnoszące się do przewidzianego w art. 33 w związku z art. 31 a.s.c. trybu postępowania w sprawie sprostowania treści aktu stanu cywilnego, ocenić zatem należało jako zbędne. Dodać tylko wypada, że - wbrew twierdzeniom zgłoszonym w kasacji - dotyczą one aktów małżeństwa z dnia 27 maja 1930 r. i z dnia 26 kwietnia 1928 r., natomiast nie dotyczą aktu małżeństwa zawartego w dniu 6 sierpnia 1946 r. w Turynie. Takie rozumienie wywodów Sądu Apelacyjnego narzuca się po uwzględnieniu nie tylko fragmentu, lecz całości uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w którym Sąd ten zwracał uwagę na brak transkrypcji aktu małżeństwa zawartego w Turynie w polskich księgach stanu cywilnego. Nie mógł więc tych rozważań odnosić jednocześnie - jak błędnie zrozumiał autor kasacji - do nietranskrybowanego aktu zagranicznego.
Skoro więc obie powołane w kasacji podstawy okazały się nieusprawiedliwione, należało orzec, jak w sentencji (art. 39312 k.p.c.).


Copyright: © 2008 Kancelaria Adwokacka Adwokat Piotr Stączek | Zastrzeżenia prawne
Kancelaria Adwokacka w Warszawie